Strona główna

Reklamówka TV  - Ludzie  ( 32 )  - Ekipy  ( 12 )  - Rzut oka  ( 72 )  - Kontakt  

Historia w relacjach -- -- >
   DZIKI ZACHÓD     - Relacja USA !  
Wyjazdy 2010   -- -- >

Kraków-styczeń

Bieszczady-xxx

Brda cz. 2-xxx

RELACJA PO WĘDRÓWCE - 5 lipca - 8 lipca 2008

Raport

Załoga  (2) 

Fotki  (28) 


 

Eskapada - Sudety

... Misja na Dolnym Śląsku

Wyjazd, który do końca nie było wiadomo czy się odbędzie a jeżeli tak, to gdzie pojedziemy. Ale to norma - więc nie wiem dlaczego to napisałem jak bym to chciał jakoś wyróżnić [?]

Pomysł był, że może Hel, że może ta Jura i zamki, że o Gwdzie jeszcze wcześniej nie wspomnę. Koniec końców najwyrazniej mieliśmy wylądować właśnie tam - w Sudetach.

Do Opola jechaliśmy całkiem szybko dopiero potem dwukrotnie krótszy odcinek zajął nam prawie 2 razy tyle. Kochana Kolej Krajowa :P Ale nie było zle. 12 godzin w pociągu do Szklarskiej minęło w-oka-mgnieniu bo można było wygodnie się położyć i zasnąć.

Na miejscu zrobiliśmy sprawne zakupy i zgubiliśmy drogę bo okazało się, że mapa była... do góry nogami ;) Zamiast do Karpacza poszliśmy zatem do Świeradowa Zdroju. Zorientowaliśmy się po ok 5 godzinach... zgrabnie.

Jechaliśmy tam gonić i uciekać więc miejsca miały znaczenie drugorzędne ale ten Świeradów sympatyczny był i warto było przypadkiem do niego trafić. A obiady domowe jakie tam można kupić to poezja w szerokim znaczeniu tego słowa. Mistrzostwo świata.

Drugiego dnia z samego rana strzała PKSem powrotnym do Szklarskiej i druga próba z tym Karpaczem. Tym razem się udało.

Pracownik Parku Narodowego chciał się z nami o swoją pensję założyć, że do celu w 8h nie dojdziemy i że z plecakami to minimum 2 dni. A on się zna bo całe życie tu chodzi, biega maratony i w ogóle. Doszliśmy w 7.5h i szkoda tej pensji bo mógł być łatwy [?] zarobek :)

Tempo narzuciliśmy duże więc 3go dnia odczuwaliśmy już powoli trudy wyjazdu. Program siłą rzeczy musiał być zatem bardziej "rekreacyjny". Obraliśmy kierunek na Westernowe Miasteczko nieopodal Karpacza - ciekawe miejsce - szczegóły w foto-relacji.

Potem jeszcze spacer do Kowar i przejazd autobusem do Jeleniej Góry. Tam pociąg powrotny był o 20:09 więc zamiast czekać 5h tamże, śmignęliśmy do Wrocławia i wieczór spędziliśmy włócząc się po okolicy centrum. Odjazd miał być o północy.

Z niezaplanowanych zdarzeń dodatkowych trzeba odnotować, że w drodze z Wrocławia do Warszawy w pół drogi między miastami zepsuła się lokomotywa i jej wymiana kosztowała nas 2,5h opóznienia... Kochana Kolej Krajowa... w domu około 9:30.

Praktycznie non-stop w ruchu 3 dni gonienia i uciekania - sporo wrażeń kilka kontuzji, zdarzenia, determinacja i niespodzianki. Dużo się działo.

Taki trochę Beskid właściwie.


  PEŁNA FOTO-RELACJA   - - - - - - - > KLIKNIJ TUTAJ !!


Tyle raportu - pozdrawiam, Tadek  

 

+ kronika wyjazdowa ...
RELACJE 2009 > 05_Krutynia 06_Parsęta 07_Wieprza 08_Orle
RELACJE 2008 > 05_Rospuda 05_Rega 07_Sudety 08_Gwda
RELACJE 2007 > 05_Brda 06_Beskid 06_Piława 08_Wda
Video Promocyjne
Zobacz inne pomysły z tej serii:
 
  Okazuje się że można i tak :)